Wczoraj, pierwszego września odbyło się wiele uroczystości upamiętniających wybuch drugiej wojny światowej, który miał miejsce 86 lat temu. To ważny dzień nie tylko w historii Polski ale też innych państw. Obchody tej rocznicy miały miejsce m.in. na Westerplatte, gdzie jak co roku zebrali się politycy rangi państwowej, w Wieluniu, na który 86 lat temu spadły niemieckie bomby, podczas gdy miasto było bezbronne oraz w innych miastach Polski.
Uwaga mediów skupiła się głównie na Westerplatte, na którym zebrali się prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek sejmu Szymon Hołownia, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, ministrowie, samorządowcy i parlamentarzyści. Politycy wygłosili mowy w tym ważnym miejscu, w którym zaczęła się agresja Trzeciej Rzeszy Niemieckiej na Polskę. Przed rozpoczęciem uroczystości politycy złożyli kwiaty na Cmentarzu Żołnierzy Wojska Polskiego na Westerplatte. Obchody zapoczątkował zgodnie z tradycją dźwięk syreny alarmowej o godzinie 4.45, gdyż wtedy niemiecki pancernik ,,Schleswig-Holstein” wystrzelił pociski w kierunku Westerplatte.
Następnie zaczęły się przemówienia polityków.
To złe słowo Niemca wypowiadane w kierunku innych narodów i w kierunku narodu Polskiego doprowadziło do tej wojny – tak swoją wypowiedź zaczął prezydent Nawrocki.
Podkreślił, że wojna zaczęła się dużo wcześniej od starcia zbrojnego, zaczęła się od szerzenia nienawiści do Polaków i innych narodowości. Powiedział także, iż ,,Stają przed nami wielkie wyzwania w obliczu odradzającego się neoimperializmu postsowieckiej Federacji Rosyjskiej” i w tej sytuacji konieczne jest Budowanie Unii Europejskiej i NATO, a te zadania będą realizowane z ,,naszym partnerem handlowym i sąsiadem Niemcami. Ze sprawcami drugiej wojny światowej” – dodał.
Nawrocki wspomniał także, iż konieczne dla budowania przyjaznych relacji polsko-niemieckich są reparacje wojenne dla Polski, których się domaga jako prezydent. Ponadto wyraził nadzieję poparcia swojego stanowiska przez rząd. Wspomniał także, iż chciałby razem z rządem prowadzić Polskę do czasu bez wojny i powiedział, że w tym celu potrzebne są inwestycje w siły zbrojne Polski.
Głos zabrał również premier. Powiedział, że ,,To święte miejsce, które każe nam pamiętać o milionach ofiar tej najbardziej brutalnej z wojen. To miejsce, które każe nam pamiętać o tym, że Polska już nigdy nie może stać się ofiarą niczyjej agresji”. Dodał także, iż ,,Polska nie może przegrać już żadnej wojny. Najlepiej pokonać przeciwnika bez wojny. Musimy być tak silni, mądrzy, zjednoczeni, by już nigdy nikomu nie przyszło do głowy, by zaatakować naszą ojczyznę. Musimy być mądrzy, by rozumieć, kto dziś jest wrogiem, kto sojusznikiem. Z kim musimy się dziś jednoczyć.” Podkreślił także, iż ,,Zjednoczona Europa, NATO, nasi sojusznicy – to lekcja, jaką wyciągnęliśmy z tamtej samotności z 1939 r. Polska już nigdy nie może być sama. Nigdy nie może być słaba”.
Przemówienie wygłosił też Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister Obrony Narodowej wspomniał, że do wojny nie wolno się przyzwyczaić, gdyż oznacza to wygraną zła. Powiedział także, iż ,,Każdy dzień zużywania armii rosyjskiej przez walczącą armię ukraińską to dzień, w którym daje nam się siłę i moc do lepszego przygotowania; to jest ochronienie polskiego żołnierza”. Dodał też, że nie możemy się przyzwyczaić do tego, że w Ukrainie toczy się wojna i giną w niej ludzie, a bomby spadają na żłobki, przedszkola i szpitale. ,,Polską racją stanu, polskim interesem narodowym i polskim bezpieczeństwem jest wspieranie żołnierzy ukraińskich” – powiedział.
Głos zabrał także Szymon Hołownia, który powiedział: ,,Pamiętamy o tych wszystkich, dla których ta pobudka 1 września była początkiem tego koszmaru. Obudzili się 1 września i koszmar zaczął się na jawie, nie we śnie, trwający sześć lat”. Ponadto wspomniał, że naziści wydając rozkazy dowódcom używali – jak powiedział – ,,obrzydliwie-fałszywej interpretacji rzeczywistości”. ,, Mówili, że atakują Polskę w obronie przed polskimi nadużyciami. Tak się zaczynają wojny, tak się zaczynają nieszczęścia, kiedy ktoś daje sobie prawo do przekraczania nie swoich, ale czyichś granic. Widzimy to dzisiaj dobrze w Ukrainie, ale widzimy to też dobrze w bardzo wielu momentach życia narodów, społeczeństw” – dodał.
Autorka: Wiktoria Szumpur


