„- Generals gathered in their masses. Just like witches at black masses. Evil minds that plot destruction. Sorcerer of death′s construction.”
W piątek 26 września odbyło się posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Jego cel – przemówienie premiera izraela Benjamina Netanjahu. Chwile przed jego rozpoczęciem, wielu delegatów opuściło salę w akcie sprzeciwu wobec zbrodniczej polityki premiera izraela. Na sali pozostali nieliczni przedstawiciele państw.
Benjamin Netanjahu przemawiał przez ponad 40 minut. Skupiał się na stanowisku Izraela wobec palestyny i “osi zła” kierowanej z Iranu. Przedstawia on Izrael jako ofiarę niesprawiedliwości i wrogiej nienawiści ze strony HAMASu. Stale przytaczał datę 7 października 2023 roku, kiedy Hamas z zaskoczenia zaatakował Izrael, mordując 1200 cywilów i porywając 250 zakładników. Netanjahu wykorzystuje to jako argument do podjęcia zdecydowanych kroków w eliminacji Hamas’u. Jednym z jej elementów była przypinka na piersi premiera. Znajdował się na niej kod QR do zeskanowania, który prowadzi na stronę internetową mającą wytłumaczyć “dlaczego walczą”. Takie same przypinki miała na sobie delegacja Izraela obecna na sali. Kolejny element do mapa bliskiego wschodu z zaznaczonymi na czerwono krajami, z którymi Izrael walczy. Tak zwana “Oś zła” jest za przysięgłym wrogiem Izraela, z którym nie ma opcji na pokój drogą dyplomacji. Następnie zapowiedział, że zwróci się do zakładników w Gazie, wokół której rozstawione zostały głośniki, podłączone do transmisji z przemówienia. Netanjahu zwrócił się do nich po hebrajsku a następnie po angielsku. Zapewnił ich, że Izrael nie zapomniał o zakładnikach i nie zaprzestanie walki dopóki nie zostaną uwolnieni.
Zwrócił się zwykłych obywateli świata twierdząc, że “nasi wrogowie to również wasi wrogowie”. W cynicznym pop-quizie stwierdził, że amerykanie i europejczycy nie mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ terroryści al-kaidy, hamasu, hezbollahu będą mordować ich w imieniu radykalnego islamu. W końcu powiedział też o liderach państw, którzy otwarcie krytykują Izrael a po cichu dziękują mu za dobrą robotę na bliskim wschodzie. Podkreśla przewagę Mossadu i Amanu. Żaden inny wywiad na świecie nie ma tak rozbudowanej siatki wywiadowczej w regionie ani historii sukcesów do izraelskie służby specjalne. Izrael odwala brudną robotę zachodu w walce z radykalnym islamem.
Analiza czemu miało to wszystko służyć? Nie ulega wątpliwości, że miało to przekonać świat do racji stanu rządu premiera Netanjahu. Jednak to z góry się nie udało ze względu na to, że większość delegatów wyszła z sali. Żaden z nich nie miał złudzeń, że jak słuszne by nie były postulaty Izraela, nie uzasadnia to popełnianego na ludności cywilnej Gazy ludobójstwa. Netanjahu kontynuuje swoją wizję palestyny dla żydów. Pozbycia się niewygodnego sąsiada by „any means neccesary”. Nawet jeśli ma to być zagłodzenie osób nie walczących. Odrzuca argumenty, że IDF prowadzi regularne ludobójstwo zasłaniając się faktem, że nakazali mieszkańcom Gazy ewakuację. Są to jedynie pozory, po to aby zapewnić sobie wiarygodność. Grożenie liderom, którzy uznają państwowość Palestyny z pewnością nie buduje zaufania. Benjamin Netanjahu na w sobie wyrobioną mentalność wojskową. W 1967 roku wstąpił do Sił Zbrojnych Izraela, wkrótce trafił do jednostki specjalnej Sajjeret Matkal. W tej samej jednostce służył i dowodził jego brat – Jonatan Netanjahu. Zginął w trakcie Operacji Entebbe w 1976 roku. Jest wysoce prawdopodobne, że było to ogromnym ciosem dla Benjamina. Mogło to wpłynąć na jego psychikę i postrzeganie organizacji takich jak Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny, którego członkowie byli odpowiedzialni za porwanie samolotu i śmierć jego brata w trakcie akcji odbicia zakładników. Izrael najprawdopodobniej dokona swojego. Państwowość Palestyny póki co uznaje 81% państw ONZ, wśród nich nie ma USA. Mając za sobą potężnego sojusznika, Netanjahu ma dużą swobodę działania. Członkowie Ligi Państw Arabskich stopniowo ulegają i chcą pokojowego zakończenia tego konfliktu, w obawie przed dalszą destabilizacją w regionie. ONZ formalnie nie może nic zrobić w sprawie Palestyny bez jednomyślności w Radzie Bezpieczeństwa, którą przedstawicielka USA stale wetuje. Netanjahu kieruje się żywą nienawiścią w stosunku do palestyńczyków. Jest pijany krwią, ma siły i środki aby kontynuować operację “Rydwany Gedeona II”. W ten sposób ratuje również swoją posadę, jako że trwa stan wojenny w państwie i nie może zostać postawiony przed Trybunałem w związku z zarzutami korupcyjnymi. Można dostrzec pewne podobieństwo pomiędzy Benjaminem Netanjahu i Władimirem Putinem. Obaj przywódcy są bezkompromisowi w dążeniu do swojego celu, którą ma być pełna kapitulacja strony przeciwnej. Choćby miało to trwać długo i mieli by cierpieć cywile, nie cofną się. Obaj są również byłymi członkami sił specjalnych.
Autor: Neonidas
Europejska Organizacja “Burza Rozkwitu”



